ARW Desk
Produkcyjnie od stycznia 2026 · ponad 30 użytkowników
System zarządzania firmą z branży druku wielkoformatowego, zbudowany od zera.
Zaczęło się poza systemem: proste skrypty w Pythonie zbierały dane do bazy SQLite, a raporty powstawały w Power BI. Potem przyszła prośba dyrektorów pionów — uporządkować niezgodności i reklamacje, a przy okazji naliczanie premii.
Kiedy zobaczyłem, że to samo da się zrobić porządniej i w jednym miejscu, przeniosłem do ARW Desk skrypty i raporty razem z całą dotychczasową bazą — nic nie zaczynało się od pustego arkusza. Przy okazji uporządkowałem wprowadzanie danych: pracownicy wpisują je dziś szybciej i w jednym miejscu, zamiast powtarzać to samo w kilku.
Dziś obsługuje kadry — harmonogramy, urlopy, nadgodziny, rozliczanie czasu pracy i premie.
Produkcję prowadzi w podziale na gniazda: przygotowanie graficzne, druk i obróbkę końcową, ze zgłaszaniem niezgodności na każdym etapie.
Do tego magazyny z rozliczaniem zużyć materiałowych, controlling — historia zleceń, wydajność, analizy sprzedaży i klientów — moduł handlowy oraz integracja z KSeF razem z obiegiem faktur kosztowych; sam KSeF, bez obiegu, nie miałby większego sensu. Dziesięć modułów w jednym miejscu, zamiast danych rozsypanych po kilku systemach i arkuszach.
Po drodze migracja z SQLite na PostgreSQL.
Najważniejszy kierunek rozwoju to pełny obieg zlecenia — od momentu, w którym zlecenie powstaje, do wysyłki:
- panel dla handlowca i klienta: zlecenia wprowadzane wprost do systemu przez handlowców i kontrahentów,
- prowadzenie zlecenia przez produkcję etap po etapie, z przekazywaniem go między stanowiskami,
- zarządzanie plikami graficznymi — pojedynczy projekt potrafi ważyć kilkaset megabajtów, a bywa i znacznie więcej.
Dalej idą kolejne procesy, które firma obsługuje dziś w zewnętrznych systemach:
- magazyny i fakturowanie oparte o KSeF,
- integracja z systemem finansowo-księgowym,
- wycena i kalkulacja zlecenia w miejscu, w którym zlecenie powstaje,
- zamówienia materiałów u dostawców wprost z zapotrzebowania produkcji,
- integracja z firmami kurierskimi — nadanie przesyłki, etykieta i numer do śledzenia wprost ze zlecenia,
- ewidencja maszyn, przeglądów i awarii przy gniazdach produkcyjnych.
Sens tego wszystkiego jest jeden: komplet danych firmy w jednym miejscu. Policzyć da się i dziś — tylko ręcznie, z kilku źródeł i zwykle po fakcie. Różnica jest taka, że potem to samo będzie na jedno kliknięcie i na danych z dzisiaj, a nie sprzed miesiąca. Zestawienie z zewnątrz powie, ile wyszło; własny system pokazuje, na czym i dlaczego.
Raportowanie zarządcze i KPI, rozliczenia, budżet zlecenia przed przyjęciem i rozliczenie po realizacji, harmonogramowanie produkcji na danych historycznych — odpowiedź na pytanie, na kiedy realnie zrobimy dane zlecenie przy standardowym obłożeniu i co się zmienia, gdy w środek wchodzi duża kampania. Stąd otwiera się cała reszta — i cały zestaw możliwości usprawnienia zarządzania firmą.